Były mistrz Pride w dwóch kategorii wagowych Dan Henderson (MMA 30-11) dwukrotnie był bliski porażki przed czasem w rewanżowym starciu z Mauricio Ruą
(MMA 22-9), ale ostatecznie sam znokautował Brazylijczyka w znakomitej
walce wieczoru gali UFC Fight Night 39 w Natal w Brazylii.
Zawodnicy, podobnie jak w ich pierwszym
starciu w 2011 roku, nie szczędzili sobie mocnych ciosów i już w
pierwszej rundzie Amerykanin zapoznał się z deskami i niewiele
brakowało, a „Shogun” mógłby się cieszyć ze zwycięstwa. Rua polował na
nokaut również w drugiej odsłonie, wykorzystując fakt, że „Hendo” nie
doszedł w pełni do siebie po pierwszych pięciu minutach. Udało mu się
ponownie posadzić zawodnika Team Quest w połowie rundy, ale tym razem
Kalifornijczyk szybciej doszedł do siebie, klinczując walkę w gardzie.
Gdy wydawało się, że miejscowy bohater ma pojedynek pod kontrolą, w
trzeciej odsłonie, Henderson trafił go swoim firmowym prawym sierpowym i
dobił Brazylijczyka ciosami na ziemi oraz – jak się okazało – złamał mu
w makabryczny sposób nos.
Tym samym 43-letni zawodnik przerwał
passę trzech porażek z rzędu, które poniósł od czasu pierwszego
zwycięstwa nad zawodnikiem z Kurtyby.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz