Spełniło się pragnienie Rorego MacDonalda (MMA 14–1). Zawodnik ten dostanie rewanż z Carlosem Conditem (MMA 28-6). Tuż po zwycięstwie Rorego nad B. J. Pennem
(MMA 16-9-2), Kanadyjczyk jasno dał do zrozumienia, kto jest jego
następnym celem. To właśnie Carlos zadał mu jedyną porażkę w karierze
wygrywając z nim przez TKO w 2010 roku. Przegrana ta mocno odbiła się na
psychice Rorego, który jak sam twierdzi od tego czasu nie jest już tą
samą osobą. Przez to zdarzenie, Rory traktuje rewanż bardzo osobiście. W
wywiadzie dla MMAjunkie, zawodnik ten rzekł:
Czekałem na ten dzień przez dwa i
pół roku. To jest coś, czego pragnąłem ponad wszystko od czasu tamtej
nocy. To było zawstydzające. Dałem się pobić przed moją publicznością,
przed przyjaciółmi i rodziną. To był po prostu bardzo smutny moment dla
mnie. To mnie zmieniło i chcę powrócić do tego.
Carlos Condit w listopadzie dał niesamowitą walkę z kolegą Rorego, Georges St-Pierre’m (MMA 23–2). Zawodnik teamu Jackson’s Mixed Martial Arts
przegrał to starcie, jednak jako jeden z nielicznych zdołał poważnie
zagrozić hegemonii mistrza. Mimo porażki notowania Carlosa nie spadły aż
tak bardzo w dół. Walka z perspektywicznym Kanadyjczykiem i ewentualna
wygrana pozwoli mu na szybki powrót do kolejki pretendentów. Walka
planowana jest na galę UFC 158, która odbędzie się Bell Centre w Montrealu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz